Kiedy nie dajemy napiwków

Lista takich zawodów jest bardzo pokaźna, znacznie łatwiej po­wiedzieć, komu z usługowców nie dajemy: np. pilotowi samolotu i stewardesie (pewnie, żeby im nie przeszkadzać). Także nie dajemy kasjerowi w recepcji hotelu (w przeciwieństwie do długiej listy in­nych pracowników hotelu im lepszy hotel, tym lista dłuższa). Poko­jówkom, jeśli aktualnie ich nie ma, zostawiamy w pokoju. Polacy w takiej sytuacji… z ulgą uciekają (to nawyk z czasów, gdy pięć dola­rów to były dla nas duże pieniądze). Czy rzeczywiście ktoś z usługowców na Zachodzie upomni się o swój napiwek? Zrobi to nawet chętnie w jego imieniu przełożony. We Francji można przeczytać w karcie informację „opartą na usta­wie z roku 1933”, czy w cenie jest napiwek, czy nie. Kto się nie wy­wiąże sam, pokażą mu palcem. Kelner żyje z „tipsów”, jak mówią Anglicy. A propos Anglii tam odwrotnie, jedynie w ekskluzywnych klubach nie daje się napiwków, jak u nas w barach na stojąco… W wielu krajach system lokali jest jakby dwurodzajowy: kto chce więcej zapłacić i posiedzieć, zajmuje stolik, kto tylko „kawę na szyb­ko”, staje przy barze, wypija i wychodzi.

Witaj na moim blogu! Znajdziesz tutaj wiele informacji dotyczących świata mody i urody, będę tutaj zamieszczała wpisy dotyczące doboru odpowiedniej stylizacji do Twojej figury, aktualnych trendów w makijażu i czy pielęgnacji paznokci.